BLACKALICIOUS

 

Blazing Arrow (2002, hip-hop) 8.1

Blackalicious to hip-hopowy duet: Chief Xcel (podkłady) i Gift Of Gab (MC). Swoją pierwszą płytę (Nia) wydali jeszcze dla małej wytwórni w 2000 roku. Teraz, już w barwach MCA, wracają ze słonecznym, tętniącym życiem dziełe, któremu mało chyba kto może zagrozić w drodze po tytuł hip-hopowego albumu roku 2002. Oto krążek, na którym wszystko, od początku do końca, zgadza się ze sobą. Każdy kawałek zna tu swoje miejsce, nie ma ani jednej słabej chwili. Muzycznie, są to światowe wyżyny. Czerpiąc tak z abstrakcji DJ Shadowa, jak z funku Sly & The Family Stone'a, Blackalicious są w stanie skutecznie balansować między klasyką i przyszłością. Mieszanka jest naprawdę wybuchowa, a jej efekt potęguje cały zastęp szanownych gości, wspomagających dwójkę. Gil Scott-Heron, Lateef The Truth Speaker, Cut Chemist i nawet Zack De La Rocha. Od letniej beztroski w numerze tytułowym, przez frapującą (genialny refren!) tajemnicę w "Nowhere Fast" i śliczną nostalgię w "Make You Feel That Way", aż po zwariowane wygłupy w "Chemical Calisthenics", Blazing Arrow zaskakuje bez końca i stawia słuchaczowi wyzwania, będąc jednocześnie płytą chwytliwą. Wspaniała rzecz, co ważne, nie tylko dla miłośników winyli.
(Clubber.pl, 2002)

Jedna z najcieplejszych hip-hopowych płyt na świecie, wzruszająca pozytywnym przekazem i czułymi balladami o miłości. Najpyszniejsze smakołyki - "Nowhere Fast" (organiczna instrumentacja z ?uestlove'em na bębnach i za konsoletą oraz Jamesem Poyserem na klawiszach), "It's Going Down" (kwitnący refren Keke Wyatt i gościnna pomoc Hi-Teka), "Make You Feel That Way" (kulminacyjny punkt tracklisty z trąbką, smykami i uczuciowym rapem Gift-of-Gaba), "Purest Love" (ozdobione partiami fletu) i "Release" (gdzie zaplątał się Zack z Rage Against the Machine, ale nawet fajnie mu to wyszło).
(T-Mobile Music, 2011)